Autor recenzji: Tomasz Majewski
Film jest krytyką kościoła katolickiego (podobnie jak i "Złe wychowanie"). Czyni to jednak w sposób wielce subtelny i z dużą dawką dobrego ciepłego humoru. Jest w nim także sporo surrealizmu (tygrys trzymany w klasztorze, matka przełożona wciągająca kokę, siostra o imieniu Szczur jako poczytna powieściopisarka tworząca pod pseudonimem). Choć nie jest to najlepszy film Almodovara to i tak jest o niebo lepszy niż 95% produkcji powstających obecnie. Ocena: [4 z 5 Gwiazdek.]